Pierwsze miesiące w edukacji domowej
Styczeń 2016
Czym zaskoczył nas pierwszy rok (POZA)szkolny
Lipiec 2016

Edukacja domowa – jak my to robimy?

edukacja-dom

Za nami kolejne udane miesiące w edukacji domowej.

Pora zatem uwiecznić na blogu przynajmniej część z tego co Tomkowi i Agacie udało się zrobić w okresie od stycznia do połowy kwietnia. 

Zapraszam na kolejny, jeszcze bardziej filmowy wpis od tego, który mówił o samych początkach edukacji domowej w naszej rodzinie. 
Wpis jest nieco spóźniony, przez co materiały filmowe nie obejmują kwietniowych osiągnięć. Za to zdjęcia są bardziej aktualne :)  

Jak to mówi Dziadek Rysiek, który ogarnia edukację Tomka i Agaty:

Najlepszym z dotychczasowych skutków ubocznych edukacji domowej Tomka, jest fakt, że Agatka zaczęła już czytać.

Początki (wrzesień - listopad 2015 r.) u Tomka to była nauka czytania z wykorzystaniem różnych metod (m.in. metoda globalna, książeczki Jagody Cieszyńskiej - seria "Kocham czytać"). Kiedy Tomek przeszedł na wyższy poziom, książeczki J. Ciszyńskiej przejęła Agata. Jak widać i słychać - wychodzi jej to na dobre :)

Kolejny filmik to fragment jednego z zeszytów ćwiczeń, które Agatka stopniowo uzupełnia.

Tomek też w tym czasie rwie się do nauki, do tłumaczenia już mniej, bo gdy próbowałam się dowiedzieć w jaki sposób dochodzi do poszczególnych wyników, usłyszałam:

Do Tomusiowej matematyki wrócimy za moment :)

Siódmej książeczki Agata podobno jeszcze "nie opanowała", ale czwartą czyta tak:

Następnego dnia rano (w połowie marca 2016 roku, czyli Agata ma wtedy dokładnie 4,5 roku) okazało się, że i 7 książeczkę bez większych problemów czyta, robiąc sobie trochę żartów przy okazji.

Jak widać, co jest zupełnie normalne w tym wieku, kompletnie mijają się z celem dłuższe próby nauki czytania (i pisania również). Nie ma sensu zbytnio naciskać, aby jej nie zniechęcić. Kiedy poziom skupienia spada, zaczyna się gubić. Wiem, że fakt filmowania też nie był czynnikiem wspierającym skupienie, więc i to warto mieć na uwadze.

Jak wiele dzieci, a w szczególności kobiet, Agata należy do istotek, które nie raz potrafią bardzo szybko znudzić się daną czynnością, choćby nie wiem jak nam ta czynność wydawała się interesująca (nowa, atrakcyjna, itp.). Przy nauce jest podobnie, co w istotnym stopniu wpływa na proces ćwiczenia cierpliwości u Dziadka Ryśka :)

A jak to jest z tą matematyką u Tomka?

Na przykład, że jak zdarza się taka sytuacja, ja to tylko piszę i od razu mówię jak się uda.

6 minut - z kilkoma ściemami i zawieszaniem się po drodze, bo "Jeszcze trochę musimy pogadać."

Język polski to od jakiegoś już czasu coraz sprawniejsze pisanie ze słuchu oraz coraz płynniejsze czytanie:

Jestem pewna, że jeśli przeglądnęliście styczniowy wpis na temat początków edukacji domowej Tomka i Agaty, to zauważycie ten niesamowity postęp, do którego my już prawie przywyknęliśmy.
Aż ciężko mi uwierzyć, że jeszcze w październiku oboje niewiele potrafili pisać, a Tomek niewiele potrafił przeczytać.

Jak teraz jest z czytaniem?

Teraz budzą się rano i nadal jedną z pierwszych czynności jest wybieranie książki i ładowanie się z nią do łóżka rodziców (którzy oczywiście już dawno nie śpią :/ ).
Tylko, że teraz wybieranie książki nie kończy się jedynie na jej oglądaniu, a na czytaniu, coraz szybszym i coraz płynniejszym.

W ciągu dnia jest podobnie. Nauka odbywa się w domu dziadków, ale u nas w domu również często można zobaczyć ich z książką i nikt ich do tego specjalnie nie namawia.

Czytanie przydaje się im również przy oglądaniu telewizji - w moment wiedzą jaka będzie następna bajka i o której godzinie. Na zegarku już świetnie orientują się ile minut zostało do bajki, lub ile czasu mają jeszcze na granie.

A jak wygląda sprawa z graniem na komputerze?

Agatka z powodzeniem radzi sobie z grami wymagającymi czytania krótkich słów (3-4 literowych). Nareszcie nie musi prosić Tomka o pomoc, aby zrozumieć w pełni o co chodzi.

IMG_20160414_134802

Na zdjęciu jedna z gier na stronie Superkid.pl, której używamy kolejny rok i polecamy nie tylko do grania. Jest tam ogromny zasób materiałów przydatnych do nauki - zarówno dla dzieci, jak i dla rodziców i nauczycieli. Aby mieć do nich dostęp należy wykupić abonament, ale warto śledzić promocje, które często się tam pojawiają.

Spory zasób fajnych i bezpiecznych gier jest też na stronie Disney Junior.

W ostatnim czasie Tomek i Agata byli też na kilku wystawach i przedstawieniach organizowanych w kilku filiach Miejskiej Biblioteki Publicznej.

Dzięki temu, że nadal mają raz w tygodniu lekcje angielskiego z Panią Agatą, coraz częściej nawijają między sobą po angielsku lub przepytują się nawzajem ze słówek, które już poznali.

Tomek kontynuuje swoją przygodę z szachami - raz w tygodniu na zajęciach, i kilka razy w tygodniu kiedy uda mu się dopaść dziadków lub tatę i nie puścić póki z nim nie zagrają :)

IMG_20160416_141947

Tematyka wykładów na Uniwersytecie Dziecięcym Unikids pochłania go mocno, a warsztaty Lego We Do oczywiście uwielbia.

Średnio raz w tygodniu śpiewają w chórku, a kilka razy w tygodniu ćwiczą sobie w domu - oczywiście Agata lubi śpiewać o wiele bardziej niż Tomek.

2 razy w tygodniu oboje śmigają na karate, a potem w domu (na tych naszych 42 metrach kwadratowych) wywijają to czego się nauczyli, poprzedzając to wcześniej solidną rozgrzewką - sami! Bez niczyjej namowy.
Mają też za sobą pierwszy mały pokaz karate w jednym z centrów handlowych. IMG_20160410_100100

W kwietniu byliśmy też na małej wycieczce w Żywcu - wycieczka była nieprzypadkowa.

IMG_20160404_132725

Mamy już opinię z poradni pedagogiczno-psychologicznej, która jest niezbędna do tego, aby Agatka od września 2016 roku mogła rozpocząć formalnie edukację pozaszkolną na poziomie "zerówki" (jako 5-latka).

Wszystko pięknie prawda?

Przynajmniej na filmikach i zdjęciach ;) bo oczywiście nie obywa się bez codziennej odrobiny nerwów, fochów i dokuczania. Jak na typowe dzieci i na typowe rodzeństwo przystało, ale i w tych tematach idzie ku lepszemu!

Zakończę humorystycznym akcentem od Dziadka Ryśka, który ogarnia całą tą edukację domową, a co za tym idzie również i spożywanie posiłków, które w trakcie edukacji się odbywają:

Jedzenie nie jest w przerwach od nauki, to nauka jest w przerwach od jedzenia :)

Wbrew temu co mogłoby się wydawać, alergie i nietolerancje pokarmowe Tomka i Agaty nie powodują, że nic nie mogą jeść.
Wbrew pozorom mogą wiele! I jedzą często, więc na naukę nie ma zbyt wiele czasu i nadal utrzymuje się trend, o którym wspominałam już w pierwszym wpisie - jeżeli w ciągu dnia w sumie wyjdą im ze 2 godziny nauki, to i tak jest sukces! :)

A mimo to tak wiele udaje się zrobić. Dla mnie to wciąż niesamowite, tym bardziej, że dwójka tych gagatków ma charakter m.in. po mamusi, po tatusiu, no i po dziadku - czyli nieustępliwy, uparty i często potrafi postawić na swoim :)

A w związku z tym, że nie jesteśmy uwiązani szkołą,
to jutro wyjeżdżamy sobie na 3 tygodnie :)

Wszystkie filmiki (kiedyś będą w lepszej jakości - obiecuję!) dostępne są również w postaci playlisty na naszym kanale na YouTube - Edukacja domowa I-IV 2016 (T 2009 i A 2011).

  • Macie bardzo mądre dzieci. Gratuluję!

  • „Nie skumasz mama!” – To mi sie podoba:-) Mój mówi: nooo mamo! Nie wiesz???!!! A tekst dziadka o jedzeniu przypomniał mi moją mamę która jak została z naszymi dziećmi powiedziała potem: „tobie potrzebna kucharka a nie sprzątaczka”.